rzeka
A to, co płynie, to właśnie rzeka. Jak każda komórka drewna rozpoznałaby w sobie drzewo? A to drzewo właśnie wzrasta. Jak każdy kamień mógłby być świadomy istnienia świątyni? A przecież świątynia właśnie zamyka w sobie jakby w spichlerzu jego ciszę. 1 jak człowiek mógłby znać swoje czyny, gdyby w ciężkim trudzie nie wspinał się samotnie na górę, starając się wśród ciszy stać się sobą?
Z pewnością tylko Bóg jeden zna kształt drzewa. Ludzie natomiast wiedzą, że ten ciągnie w lewo, a tamten w prawo. A każdy chciałby powalić drugiego, który go powstrzymuje i przeszkadza, przy czym ani jeden, ani drugi nie wie, dokąd zdąża… Tak właśnie są wrogie sobie tropikalne drzewa, gdyż jedno dusi drugie i kradną sobie wzajemnie promienie słońca. A przecież puszcza rośnie i okrywa góry czarnym futrem, z którego o świcie wysypują się ptaki. Czy sądzisz, że czyjakolwiek mowa zdolna jest uchwycić, czym jest życie?
Co roku rodzą się pieśniarze, którzy grosza, że wojna jest niemożliwa, ponieważ nikt nie chce cierpieć, opuszczać żony i dzieci, i zdobywać ziemi, z której sam nie będzie korzystał, a potem ginąć z ręki nieprzyjaciela, w bezlitosnym słońcu, z brzuchem przeszytym pociskiem.